Co warto wiedzieć o duchowości kobiet?

Group of happy female friends running on meadow.

W połowie lat 60. siedziałam w moim maleńkim domu na przedmieściach, moje trzy maluchy drzemały, a ja czytałam książkę Betty Friedan "Mistyka kobiecości". Jestem na tyle stara, że dorastałam w czasach, kiedy kobiety były zachęcane do przygotowania się głównie do życia jako gospodynie domowe i matki. Podobało mi się moje młode dorosłe życie na przedmieściach, ponieważ w tamtych czasach większość kobiet nadal mieszkała i mogłyśmy codziennie spotykać się, by rozmawiać o naszych życiowych happeningach.

Zrozummy to

Życie każdego człowieka w mojej okolicy było dość jednorodne. Potem świat eksplodował wszelkiego rodzaju zmianami społecznymi. Moje praktyki duchowe z wczesnej młodości nie zdołały wzbudzić mojej wierności, gdy zostałam poddana celowym, natychmiastowym sprawom, które wypłynęły na powierzchnię w późnych latach sześćdziesiątych. My, dziewczyny, które byłyśmy utrzymankami domu i gospodarstwa domowego, zostałyśmy wezwane do wniesienia naszych umiejętności i talentów do większego społeczeństwa.

Zdobyć wykształcenie, wyzwolić się z ograniczonego życia, zdobyć pracę, wpłynąć na bieg polityki i biznesu, odejść od dominujących mężów, domagać się wspólnej opieki nad dziećmi, uprawiać więcej seksu z większą radością, mówić prawdę naszych serc i dusz. I tak też zrobiliśmy. Do 1976 roku byłam błogosławiona, przeprowadziłam się, poszłam do szkoły, zdobyłam pracę, tańczyłam na ulicach, podróżowałam autostopem z północy na południe, zrezygnowałam ze świeżego domu z sześcioma sypialniami, by podróżować po USA w VW vanie, zmieniłam dietę, zaczęłam medytować i całkowicie cieszyć się dziką jazdą hipisów.

Należy pamiętać, że

Nie trzeba dodawać, że były też wady. Ale niestety tendencja lat 70. była na rozwój osobisty. To poruszyło mnie do głębokiej analizy wszystkiego, co działo się ze mną i z moim społeczeństwem. Mój duch rozkwitł. Uczyłam się od rdzennych amerykańskich nauczycieli i wschodnich filozofów i znalazłam tę mieszankę praktyk, która naprawdę przemawiała do mojego serca. Wokół mnie dziewczyny i mężczyźni podejmowali nowe decyzje, aby stworzyć lepszy świat. Atmosfera była zmysłowo obecna możemy, rzeczywiście, stworzyć niebo na ziemi.

Mając w głowie plan mojej roli w tym fantastycznym programie, zacząłem studiować i eksperymentować z rodzajami życia zbiorowego. Jak wielu ludzi, którzy wrócili do ziemi, odkryłem, jak wiele nie wiedziałem o otaczającym mnie świecie przyrody. Nigdy nie uprawiałam posiłków, nie rąbałam drewna ani nie czerpałam wody. Kobiety z mojej epoki zaczęły z nowym entuzjazmem skupiać się na tych umiejętnościach. Z czasem wiele z nich wyspecjalizowało się w rzeczach, które nasze babcie uważały za banalne, takich jak położnictwo, ziołolecznictwo, śpiew ludowy i naturalne ogrodnictwo.

Zauważyłeś to?

Nasze mamy były "współczesne" i przyjęły technologię konsumpcyjną. Dlatego wiele z nas nie miało pojęcia o początkach życia: własnych narodzinach, rodzeniu dzieci, płodności natury. Poznanie tych gorących prawd - tak naprawdę chodzi o płeć we wszystkich jej formach - było niesamowicie intrygujące. Wciąż jestem pod wrażeniem tego, jak zwykły brud, maleńkie nasiona i niewidzialne organizmy stają się wykwintnym posiłkiem na moim własnym stole, a następnie przechodzą przez moje życie jako "ja", aż do momentu, gdy ponownie staję się "nimi".

W głowie się kręci, że nikt w czasach mojej młodości, ani rodzice, ani nauczyciele, ani księża, właściwie nie mówił o tym cyklu istnienia! Na szczęście czasy się zmieniły. Z pozoru nie jest to planeta, o której marzyliśmy my, młode hipisowskie dzieci-kwiaty, ale wydaje się, że wartości sprawiedliwości i miłości do wszystkich ludzi i wszystkich zwierząt zostały wprowadzone. Nadal jest tam bieda, wojna, ignorancja i choroby, ale widzę też empatię, tolerancję, uczynność i holistyczną świadomość zdrowotną na wielką skalę. Myślę, że możemy to zrobić.

Uwaga końcowa

Jako kobiety, jako matki, jako miłośniczki piękna, ładu i pożywienia, myślę, że dziewczyny, oprócz facetów, którzy kochają własne kobiece pierwiastki, postrzegają obecne czasy jako wymagające wszystkiego, czego kiedykolwiek się nauczyłyśmy, wszystkich zajęć naszych matek, babek i prababek na plecach. Mamy szansę wykorzystać nasze wykształcenie uniwersyteckie, spryt uliczny, rodzimą mądrość, intuicyjne rady, miłość do Ziemi, zdolności ogrodnicze, technokompetencje, artystycznie innowacyjne, społecznie konstruktywne zdolności w każdym momencie naszego życia. Możemy natychmiast komunikować się na całym świecie.

Mamy dostęp do tajemnic i prawd każdej duchowej tradycji. I jeszcze mamy transport, trochę pieniędzy i wszystkie "rzeczy", które mogłyby się nam przydać. Jeśli to nie jest wyzwolenie kobiet, to nie wiem co nim jest. Jak już mówiłam, na drodze do nieba jest jeszcze wiele przeszkód, ale, dziewczyno, jesteś wyposażona! Przynajmniej pokusy są w tej chwili głębokie na około dwie stopy, więc nie powinnaś mieć żadnych problemów z ich zlokalizowaniem. Poczytaj starożytnych pisarzy na temat wyzwolenia kobiet, znajdź tekst, który używa zaimka "ona" zamiast "on" i zobacz, jakie to uczucie. Wyhoduj pomidora. Zanurz się w czymś, o czym myślałaś, że nigdy nie będziesz w stanie tego zrobić. Stań się częścią fali miłującej dobroci, która właśnie zaczyna się wznosić. Z twoją pomocą, może uda nam się jeszcze dotrzeć na plażę.